Pani Krystyna.

07/04/2014 // By Andrzej Czechowski // Blog

Sobotni, deszczowy poranek w Peterborough, gdzieś w Anglii- tak powinien zaczynać się ten wpis do bloga. Jednak nie owijając w niepotrzebne opowiastki, bo w końcu jestem fotografem a nie bajkopisarzem…Spotkaliśmy się z Krystyną w studio, przy okazji zdjęć próbnych do firmowego kalendarza. Od razu wydała mi miłą i nietuzinkową osobą. Umówiliśmy się tydzień później na mała, miejską sesje. Bez względu na pogodę sesja miała się odbyć. I oczywiście odbyła się przy akompaniamencie kropel deszczu. Wszystko poszło szybko i prosto. Nie było jednak tak prosto. Krystyna, jako początkująca fotomodelka była nad wyraz spięta i lekko zaniepokojona wielkim zainteresowaniem przechodniów. Jak większość osób początkujących w fachu fotomodelka, była bardzo krytyczna odnośnie swojego wizerunku. Ja uważam, że nie było aż tak źle. Zresztą sami oceńcie, oglądając kilka fotografii w mojej galerii.