Wyżymanie puszki z ostatniego ISO

10/18/2014 // By Andrzej Czechowski // Blog

Kolejny koncert” zaliczony” Tym razem był to Kamil Bednarek. Koncert w klubie „garaż” niczym się wielkim nie odróżniał od innych tego typu koncertów, gdyby nie jeden, może dwa istotne fakty. Pierwszy to klimat klubu. Mały obskurny i nadający się bardziej na występ punkowej grupy, która właśnie rozpoczyna granie. Drugi ten bardziej istotny to kompletny brak oświetlenia. Kompletny koszmar tak dla wykonawców jak i fotografujących. Po raz pierwszy wyciskałem z mojego już wiekowego 1DS MKIII wszystko, co mu fabryka dała. Traktuję tą puszkę, jako pomocniczą. Tym razem i z niej wyciskałem, co się dało. Poczciwy 5D MK III dawał radę. Kamil na scenie nie może się zatrzymać na moment i szaleństwo ISO wraz z długimi czasami, może fajny koncert zamienić w koszmar łapania dobrego ujęcia.